Urodziny dziecka w domu

Za nami pierwsza poważna imprezka w nowym domu – urodziny Tymoszka. Z uwagi na brak miejsca w obecnie wynajmowanym mieszkaniu, zdecydowaliśmy się w tym roku urządzić urodziny w niezamieszkałym jeszcze przez nas domu. Mieliśmy nieco problemów związanych z brakiem podstawowych sprzętów kuchennych jak ZMYWARKA ;P ale wożąc wszystko z jednego domu do drugiego, jakoś daliśmy radę.

Menu na urodzinach dwulatka

Wiedząc, że na budowie brakuje wielu rzeczy, musiałam skrupulatnie wszystko zaplanować i mieć wszystko „na gotowo”. Stąd pomysł stworzenia bufetu na zimno. Na stołach królowały zatem deski serów z kabanosami, orzechami i suszonymi owocami. Nie zabrakło również pokrojonych bułeczek, krakersów i paluchów z rozmarynem. Zrobiłam również parę szybkich przekąsek jak np. roladki z wrapów posmarowanych serkiem śmietankowym z rukolą i łososiem (mówię Wam – niebo w gębie).

Przepis na takie roladki znajdziesz na przykład tutaj.

Czym jednak byłyby urodziny dziecka w domu bez….

Słodki stół na urodzinach dziecka

Z przykrością stwierdzam, że moje zdolności kulinarne kończą się, gdy trzeba włączyć piekarnik. Słodki stół stworzyłam zatem z gotowych pyszności kupionych w Grycan oraz Blikle.

Całości dopełniał najlepszy tort jaki w życiu jadłam, zamówiony również u Bliklego. Zdecydowałam się na smak „Wiosna”, czyli tort szpinakowy z mascarpone oraz granatem, który w połączeniu z popcornem, z którego wykonana była dekoracja był co tu dużo mówić – obłędny.

Figurki na torcie pochodzą z naszej prywatnej kolekcji.

Topper oraz świeczka – Pan Talerzyk

Zastawa

Z uwagi na obecność dzieci (oraz brak zmywarki), zdecydowałam się na użycie papierowych talerzyków, kubeczków oraz rurek do picia.

Szklane buteleczki ze słomkami, przeznaczone były na pyszną, orzeźwiającą lemoniadę, na którą przepis znajdziesz tutaj.


Kubeczki – Pepco

Talerzyki i pojemniki na ciastka – Pan Talerzyk

Słomki i buteleczki – Tiger

Dekoracje

Jak nietrudno zgadnąć, porządne przyjęcie urodzinowe nie może odbyć się bez balonów z helem!

Balony klasyczne po napełnieniu utrzymały mi się spokojnie do wieczora i opadły dopiero w nocy (myślę, że wytrzymały około 10 godzin) Gwiazdka foliowa nadal fruwa pod sufitem, mimo iż jest to jej 4 doba.

Butlę z helem kupiłam tutaj.

Po przejrzeniu miliona inspiracji na Pintereście, wymarzyłam sobie również balonową girlandę, która wychodzi zdecydowanie mniej kosztownie, ale równie efektownie co fruwające pod sufitem balony z helem.

Girlandę tworzy się na specjalnej taśmie (kupisz ją tutaj). Jej cena osiąga kilka złotych za 5 metrów, a po przymocowaniu balonów robi piorunujące wrażenie.

Całości dopełniały balony i dekoracje przyklejone masą mocującą do ściany.

Liście, które wzbudziły ogromne emocje możecie zamówić tutaj.

Prezenty

Goście jak zawsze dopisali a prezenty na urodziny dwulatka  były trafione w dziesiątkę. Tymek dostał głównie Lego Duplo oraz nasz hit – urządzenie do puszczania baniek z TK MAXX (Pamiętajcie o tym, by kupując dziecku zabawkę na baterię, sprawdzić czy są w zestawie, a jeśli nie – dołóżcie je do prezentu, a unikniecie rozpaczy). My natomiast zdecydowaliśmy się na zakup rowerka biegowego od Kinderkraft.

Przyznam szczerze, że mimo zamieszania wynikającego z życia na dwa domy, dałam radę. Impreza urodzinowa udała się znakomicie, a dekoracje podobały się każdemu. Teraz zostanę chyba rodzinną organizatorką uroczystości (o losie, tylko nie to :P)

A jak Wy oceniacie moją pracę?

I jakie motywy urodzinowe podobają Wam się najbardziej? Lubicie imprezy „Bajkowe”, czy tak jak my stawiacie na stonowaną klasykę?

Może Ci się spodobać

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *