Jak zostać projektantką mody?

Codziennie przeszukujemy Internet w poszukiwaniu inspiracji. Lubimy podglądać blogerów modowych, by zobaczyć co nowego udało się im upolować i chętnie wrzucamy to samo do naszego internetowego koszyka. Nie ma w tym nic złego, ale… na pewno zauważyliście, że na ulicach pełno jest ludzi w podobnych stylizacjach. Takie same buty, takie same bluzki… Wzorując się na innych, zatracamy swoją oryginalność. A przecież w modzie, chodzi o coś zupełnie odwrotnego. Chodzi o to, by wyrazić siebie.

Moda daje nam Szalone Możliwości! Pod takim hasłem kryje się część filozofii marki TK Maxx, która bardzo do mnie przemawia! Szalone Możliwości to zachęta do porzucenia tego co bezpieczne, do eksperymentowania i poszukiwania własnego stylu.

Ręka do góry, która z Was w dzieciństwie chciała się dowiedzieć jak zostać projektantką mody? Podczas warsztatów #NoOutfitClash miałam przyjemność częściowo spełnić dziecięce marzenia i poczuć się jak rasowa designerka. Każdy z uczestników (warsztatów) otrzymał specjalne zadanie, w którym mieliśmy zinterpretować hasło Szalone Możliwości, ubierając papierowe laleczki. Nawiązywało to do cudownej zabawy z mojego dzieciństwa, w której z papierowych ubranek tworzyłam wyjątkowe stylizacje. Chociaż do wyboru mieliśmy podobne materiały, każdy z nas stworzył coś unikatowego.

TK Maxx wykonało świetną robotę, wspierając różnorodność i rozbudzając naszą kreatywność i pasję do mody na nowo! Odkryliśmy, jak wiele różnorodnych i wyjątkowych stylizacji może stworzyć grupa ludzi o zbliżonych gustach i zainteresowaniach. Dzięki temu, że poszczególne elementy garderoby, występowały tylko w jednej sztuce, tak jak w sklepach marki, wszystkie stylizacje były jedyne w swoim rodzaju i miały niepowtarzalny styl, w myśl idei #NoOutfitClash. Psst, zdradzę Wam, że wszystkie elementy garderoby, które dostaliśmy do wykonania zadania, dostępne są w sklepach marki, w obłędnych cenach! Gratka dla koneserek mody, która nie rujnuje portfela, #najlepiej! Jednym słowem, dzięki TK Maxx, każda z nas może być swoją własną stylistką i nosić niepowtarzalne kreacje!

TK Maxx, dzięki za cudowną zabawę!

fot. Materiały prasowe TK Maxx

Wszystko to odbywało się w przepięknej oprawie pracowni Elwiry Rutkowskiej, w otoczeniu bujnej roślinności i dodatków ze sklepu TK Maxx.

Może Ci się spodobać

2 komentarze

  1. woow, bombowe zdjęcia! też miałam takie laleczki, marzy mi się pobawić kiedyś tak jak Ty <3 teraz mój synek ubiera drewniane miśki w takie ciuszki, haha!

    1. Super, że nie zabraniasz mu tego! Wiele osób powiedziałoby, że to dziewczyńska zabawa i zabiła w dziecku kreatywność 🙁 Brawo Ty! A jak znajdę gdzieś na mieście takie laleczki to z pewnością dam znać :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *