Co zrobić aby niemowlak przespał całą noc noc?

Gdy po pełnym nowych przygód dniu, kiedy dzieci odmówiły drzemki, a energię czerpały wprost ze słońca, gdy nareszcie, po godzinie czytania bajek i walki o sen, małe robaki poddadzą się i padną, wtedy staję przed najtrudniejszym wyborem dnia- wieczór z mężem czy sen?

Tęsknię za czasami, gdy mieliśmy tylko siebie, gdy potrafiliśmy siedzieć po nocy z winem w ręku i wpatrywać się w gwiazdy, rozmawiając o wszystkim i o niczym. Snując plany na przyszłość lub wspominając przeszłość, byliśmy bliżsi sobie niż kiedykolwiek.

Teraz, gdy zrealizowaliśmy już większość planów, mamy cudowną rodzinę, wymarzony dom w budowie, a każde z nas spełnia się w tym co robi, przydałoby się kilka wolnych wieczorów, by tak jak kiedyś, z odrobiną beztroski po prostu pobyć razem i cieszyć się sobą.

Jak jednak wyluzować, gdy w perspektywie masz pobudkę dziecka na mleko co równe trzy godziny aż do rana. Zawsze zastanawiałam się, jak to jest, że niektóre dzieci od maleńkości nie budzą się w nocy, inne po jakimś czasie same z tego rezygnują, a jeszcze inne są małymi terrorystami i pokazują nam najgorsze strony rodzicielstwa, urządzając noc w noc niespotykane awantury z żądaniem pożywienia.

Im dziecko jest młodsze, tym jego potrzeba nocnego podjadania jest silniejsza. Maksymalna przerwa między karmieniami noworodka to 4 godziny. Taki maluszek ma bardzo mały żołądek, więc szybko robi się głodny. Kilkumiesięczny niemowlak, może już budzić się co 6 godzin, a 8 miesięczny bobas jest w stanie przespać całą noc.

Taka jest teoria. Jak jednak wytłumaczyć to rocznemu Tymkowi, który z zegarkiem w ręku, co trzy godziny opowiada wszystkim sąsiadom o tym, jak bardzo on jest głodzony, i jak świat jest niesprawiedliwy?!

Co zrobić aby niemowlak przespał całą noc?

Pierwsza wskazówka z internetów

Daj dziecku jak najwięcej czułości w ciągu dnia. Teoria ta mówi, że dziecko budzi się nie z głodu, a z potrzeby bliskości.

Kto jak kto, ale ten maluch na brak czułości z mojej strony narzekać nie może, więc odrzuciłam tę opcję, ponieważ już ją praktykujemy, a rezultatów jak nie było, nie ma.

Internetowa rada numer dwa

Aby niemowlak przespał całą noc, dostarcz mu odpowiednią ilość posiłków, kiedy nie śpi, a tuż przed spaniem, zafunduj pożywną kolację.

Serio? Czyli podczas okresu, gdy Tymek budził się na jedzenie w nocy, był niedożywiony w ciągu dnia?  ;)) Niestety wskazówka z pożywną kolacją, u nas nie przejdzie, dla Tymka- kolacja to mleczko, bez którego w ogóle nie ma mowy o spaniu.

Wyeliminuj rozpraszacze

Zgaszone światło, zasłonięte rolety, biały szum. To wszystko u nas się sprawdza, ale do usypiania. Nic z tych rzeczy nie ma wpływu na wybudzanie się ludka na jedzenie.

Szmata

Dobra rada, którą kiedyś dostałam od koleżanki. Rzeczywiście, odkąd Tymoszek śpi przytulony do bambusowej pieluszki, jest dużo spokojniejszy i ogólnie łatwiej mu usnąć. Będę polecać absolutnie wszystkim, którzy jeszcze nie próbowali. Pamiętajcie jednak, że ze względów bezpieczeństwa, szmatka musi być przewiewna i niedużych rozmiarów.

Jak sobie poradziliśmy z problemem wybudzania się na jedzenie?

Przede wszystkim, zawsze, gdy Tymek się budzi, czekamy, aż sam się uspokoi. Często jego niepokój jest chwilowy i potrafi się sam wyciszyć. Jeśli to nie działa, podajemy smoczek i sprawdzamy pieluszkę, bo może w niej tkwi problem? Gdy pupa czysta i smoczek jest w buzi, a dziecko nadal jest niespokojne, wiedz, że coś się dzieje. Prawdopodobnie właśnie brzuszek daje o sobie znać i żąda pokarmu.

Kiedyś, gdy jeszcze Kuba był malutki, ktoś powiedział mi, by zamiast mleka podać wodę i wtedy dziecko, po kilku nocach się odzwyczai i przestanie być głodne. Wtedy ta wskazówka nam się nie przydała, tym razem jednak spróbowaliśmy z niej skorzystać. Pierwszy raz był tak ciężki, że poddaliśmy się niemal od razu i podaliśmy mleko. Zaświtała mi w głowie jednak pewna myśl! Może zmniejszać mu ilość mleka w mleku? Była to długa i baaaardzo powolna praca. Wybraliśmy do ograniczeń pierwsze karmienie. Przez pierwszy tydzień eksperymentu mieszaliśmy z wodą jedną porcję mleka mniej.  W ciągu następnego tygodnia ograniczyliśmy posiłek o kolejną porcję mleka modyfikowanego. Po pewnym czasie doszliśmy do czystej wody. Nie uwierzycie, udało się! W ciągu kolejnych kilku nocy, Tymek przestał się budzić na pierwsze karminie!

Oczywiście wpływ na wydłużony czas snu, mogło mieć wiele rzeczy. Być może skończył się okres ząbkowania, który nie pozwalał Tymkowi na spokojny nocny wypoczynek. Być może wszedł w wiek, gdy jego zapotrzebowanie na pokarm zmniejszyło się w sposób naturalny. A być może zadziałał mój sposób, i przyzwyczaiłam jego żołądek do dłuższych odstępów między posiłkami.

Jakikolwiek jest powód, faktem jest, że idziemy w dobrym kierunku. I choć nadal długa droga przed nami, prognozy są obiecujące, a my z nadzieją patrzymy w przyszłość i czekamy na poranek, gdy obudzimy się wyspani.

Może Ci się spodobać

4 komentarze

    1. Dziękujemy! Jest coraz lepiej i napawa mnie to optymizmem 🙂 Podejrzewam, że będę miała zderzenie z rzeczywistością, gdy znowu dadzą o sobie znać zęby. Ale póki co o tym nie myślę i cieszę się chwilą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *